Odważny kot panicznie bał się jednego okna. Dopiero robotnicy odkryli niebezpieczną prawdę

Lucek to bardzo zadbany, dorosły kot, który niedawno przeniósł się wraz ze swoimi opiekunami do nowego domu. Jego adaptacja w nowym otoczeniu przebiegała niemal idealnie. Problemem było tylko to, że kot stale bał się jednego okna. Dopiero prace remontowe odsłoniły coś, czego domownicy nie mogli zauważyć.
- Lucek – kot który władał domowym królestwem
- Poszukiwanie przyczyn kocich lęków
- Remont starego okna ujawnił przyczynę kociego zachowania
Lucek – kot który władał domowym królestwem
Imię Lucek nie było przypadkowe. Marta i Szymon nadali je swojemu kotu z powodu jego ciemnego umaszczenia ale i odwagi. Lucek zdawał się nie bać nikogo i niczego, a czasem nawet zdarzało mu się uparcie syczeć na okoliczne psy.
Marta wspomina, że po przeprowadzce do nowego domu, Lucek bardzo szybko się w nim odnalazł. Kot lubił nawet skrzypienie drewnianych podłóg. Stary, kupiony przez młode małżeństwo dom znajdował się na obrzeżach miasta i wymagał prac remontowych.
Lucek lubił spać na parapecie kuchennym. Czasem przesiadywał też przy drzwiach tarasowych i z radością witał domowników na korytarzu. Nowy dom szybko stał się jego małym królestwem. Jedynym problemem było okno w sypialni. Lucek unikał go jak niczego innego wcześniej, a na widok próby otwierania okna uciekał z pomieszczenia.
Poszukiwanie przyczyn kocich lęków
Szymon zwraca uwagę na większość zachowań Lucka i to on pierwszy zauważył jego reakcję na okno. Z początku rodzina dokładnie umyła szyby od środka myśląc, że kot płoszy się przez odbijane refleksy. Następnym krokiem była wymiana zasłon i firanek, jednak to również nie przyniosło żadnego efektu.
Z czasem rodzina zauważyła, że koci lęk nawet nieco postępuje. Lucek wchodził do pomieszczenia, ale robił to bardzo niepewnie. Co więcej, gdy ktoś tylko podchodził do okna, kot natychmiast uciekał.
Nie pomogła również rozmowa z weterynarzem. Specjalista wskazał, że przyczyną mogłyby być problemy ze wzrokiem lub słuchem, ale uznał to za mało prawdopodobne. Behawiorysta wskazał z kolei na możliwe doświadczenia z przeszłości. Problem w tym, że Lucek trafił do Szymona i Marty jako bardzo młody kociak, a w hodowli miał zapewnione wszystko to, co było mu potrzebne.

Remont starego okna ujawnił przyczynę kociego zachowania
Po przeprowadzce do nowego domu, Szymon i Marta planowali stopniowy remont wszystkich pomieszczeń i elewacji. Przez najbliższą zimą chcieli jeszcze wymienić wszystkie okna. Stare, drewniane ramy wyglądały na mocno nieszczelne i nawet w letnie wieczory wpuszczały do wnętrza chłód.
Okno w sypialni było wyjątkowo trudne do otwierania, dlatego młode małżeństwo praktycznie go nie używało. Dodatkowym czynnikiem był fakt, że Lucek reagował paniką na każdą próbę otwierania skrzydła okiennego.
Cała sytuacja wyjaśniła się, gdy jeden z fachowców zabrał się za demontaż okna. Już po chwili od rozpoczęcia prac wrócił i poinformował, że w nieszczelnościach starej ramy oraz pod starym sidingiem znajduje się gniazdo os.
Utylizacja gniazda była dodatkowym utrudnieniem, ale ostatecznie wszystkie prace przebiegły pomyślnie. Po wymianie okien Lucek całkowicie zatracił dawny lęk. Teraz często wskakuje na parapet w sypialni i wygląda przez nowe szyby. Szymon i Marta są pewni, że kot reagował paniką, bo wiedział o gnieździe os, które znajduje się w oknie.