Po wizycie u weterynarza koty nagle się nie poznają – winny jest jeden szczegół

Wizyta u weterynarza może być dla kota silnym stresem, który wcale nie kończy się po powrocie do domu. Czasem okazuje się, że po otwarciu drzwi, drugi kot zaczyna reagować agresywnie. Syczenie, blokowanie wejścia, a niekiedy nawet atak mogą pojawić się ze strony pupila, który jeszcze rano spał z drugim kotem na jednym legowisku. Dlaczego kot nagle przestaje poznawać swojego towarzysza?
- Kocia agresja – znaczenie zapachu w rozpoznawaniu towarzyszy
- Dlaczego drugi kot może reagować agresją?
- Co zrobić, aby między kotami zapanowała zgoda?
Kocia agresja – znaczenie zapachu w rozpoznawaniu towarzyszy
Podczas gdy ludzie rozpoznają innych głównie za pomocą wzroku, u kotów znacznie ważniejszy jest zapach. Właśnie w tym na ogół tkwi przyczyna problemu z rozpoznaniem drugiego kota, który wraca z wizyty u weterynarza.
Mieszkające razem koty mają wspólny, typowy zapach. Jest to spowodowane ocieraniem się o siebie, o domowników i o elementy domowego wyposażenia. W ten sposób koty pozostawiają feromony i budują swój bezpieczny, zapachowy znacznik.
Wizyta u weterynarza może całkowicie zaburzać zapach kota. W gabinecie znajduje się dużo zapachów innych zwierząt, dodatkowo kot może otrzymać leki, a na jego futrze mogą znajdować się intensywne zapachy środków dezynfekujących rany lub wkłucia. Po powrocie do domu, kot może poruszać się nieco inaczej ze względu na zmęczenie lub chorobę. To w połączeniu ze zmianą zapachu często sprawia, że drugi kot traktuje go jakby był obcy.
Dlaczego drugi kot może reagować agresją?
Warto pamiętać, że kocia agresja na widok drugiego towarzysza nie wynika ze złośliwości czy poczucia zemsty. Koty nie posiadają takich emocji, a agresywna reakcja na towarzysza wracającego z lecznicy może być w pełni naturalnym zachowaniem. W ten sposób kot reaguje na napięcie i nową sytuację. Jeśli powracający kot pachnie inaczej, zachowuje się dziwnie i wprowadza chaos, może być potraktowany przez swojego towarzysza jak intruz.
Koty, które wracają od weterynarza mogą być silnie zestresowane i zdezorientowane. Drugi pupil może odczytać to jako sygnał zagrożenia. W ten sposób będzie zachowywał się bardziej ostrożnie, a w niektórych przypadkach może nawet zainicjować konflikt.
Co ważne, niektóre koty mają ze sobą poprawne relacje, ale nie nawiązują silnej więzi. W ich przypadku ryzyko konfliktu jest jeszcze silniejsze. Dlatego jeśli zauważymy, że koty źle się dogadują po powrocie od weterynarza, możemy zacząć od odseparowania ich w osobnych pomieszczeniach.

Co zrobić, aby między kotami zapanowała zgoda?
Niektórzy opiekunowie wychodzą z błędnego założenia, że koty muszą się dobrze zobaczyć. Niestety próby zmuszania kotów do kontaktu często przynoszą odwrotny skutek. Dwa mruczki robią się jeszcze bardziej nerwowe, a sytuacja jest jeszcze bardziej napięta. Dlatego znacznie lepiej sprawdza się izolacja i wymiana zapachów.
Koty mogą znajdować się w osobnych pomieszczeniach. Jednocześnie każdy z nich może mieć do dyspozycji legowisko lub zabawkę. Po pewnym czasie akcesoria noszą już ślad zapachowy danego kota. W tym momencie podmieniamy zabawki, co pomaga w wymianie zapachów. Czasem naturalnym rozwiązaniem jest też przeczekanie kilku godzin, aż zapachy z lecznicy osłabną, a koty się uspokoją. W wielu przypadkach to wystarczy, aby koty na nowo zbudowały pozytywną lub przynajmniej neutralną relację.
Przy kolejnych wizytach u weterynarza możemy umieścić w transporterze koc, który pachnie domem. W ten sposób kot zachowa na sobie część znanych zapachów. Po powrocie do domu unikamy intensywnego przywitania i dajemy kotom chwilę samotności. Będzie to czas na opanowanie stresu. Jeśli koty zachowują się normalnie, możemy umożliwić im normalną aktywność.