Właściciele panikują, gdy widzą te objawy u kota. A to tylko tryb zimowy

Zimą świat zmienia się nie do poznania. Dni stają się krótsze, poranki ciemniejsze, a kanapa przyciąga ze zdwojoną siłą. Jeśli masz kota, to prawdopodobnie zauważyłeś, że Twój mruczek adaptuje się do tych warunków. Zdecydowanie więcej śpi i mniej chętnie się bawi. Czy to możliwe, że koty zimą zapadają w coś w rodzaju hibernacji?
Czy koty hibernują?
Choć zimą mogą sprawiać wrażenie wyjątkowo ospałych, to tak naprawdę mruczki nie hibernują. Hibernacja to stan spowolnienia organizmu, w którym temperatura ciała, tętno i metabolizm znacząco spadają. U kotów nic takiego się nie dzieje — ich organizm działa tak samo przez cały rok.
To, co wielu opiekunów interpretuje jako „hibernację”, to po prostu zwiększoną potrzebą snu i odpoczynku. Koty potrafią spać nawet 16-18 godzin na dobę, a zimą ta liczba często rośnie. Krótsze dni, mniejsza ilość bodźców środowiskowych i chłodniejsza aura sprzyjają temu, by mruczek spędzał więcej czasu na kanapie lub kaloryferze.
Dlaczego zimą koty są bardziej senne?
Jednym z głównych powodów jest mniejsza ilość światła dziennego. Podobnie jak u ludzi, zmiana długości dnia wpływa na rytm dobowy kota. Gdy na zewnątrz szybciej robi się ciemno, organizm zwierzęcia przechodzi nierzadko w stan oszczędzania energii.
Dodatkowo zimą zmniejsza się ilość bodźców z otoczenia. Koty mają mniej okazji do obserwowania ptaków, owadów, czy innych zjawisk naturalnych za oknem. Nuda sprzyja senności. Drzemka sprawia, że czas płynie jakby szybciej.
Jak stymulować kota zimą?
W chłodniejszych miesiącach wiele kotów ogranicza swoją aktywność do wycieczek w poszukiwaniu ciepłych miejsc do spania. Kaloryfery, koce, parapety nad grzejnikami czy nawet laptop właściciela nagle stają się najbardziej atrakcyjnymi miejscami w domu. To naturalny sposób na utrzymanie komfortowej temperatury ciała.
Czy to oznacza, że zwierzaki w chłodniejszym sezonie nie potrzebują zabawy? Nic bardziej mylnego. Należy wciąż zaspokajać ich instynkt łowiecki i organizować udawane polowania na wędkę. Warto również aktywizować pupila zabawkami utrudniającymi jedzenie, na przykład matą węchową.
