Kot wchodzi ci na kolana? To nie zawsze oznacza miłość

Kocia miłość bywa chimeryczna. Większość mruczków wybiera czułości na własnych zasadach. To oznacza, że wejdą Ci na kolana tylko wtedy, kiedy naprawdę będą miały na to ochotę, a Twoje zdanie w tej kwestii ma niewielkie znaczenie. Ale czy w tym zachowaniu chodzi jedynie o okazanie sympatii? Niekoniecznie!
Potrzeba bliskości i bezpieczeństwa
Jednym z najważniejszych powodów, dla których kot siada na kolanach, jest chęć bycia blisko opiekuna. Choć mruczki na ogół uchodzą za niezależne i skupione przede wszystkim na sobie, w rzeczywistości potrafią tworzyć silne więzi emocjonalne z ludźmi. W takim przypadku kolana stanowią dla nich bezpieczną przystań.
Dodatkowo kontakt fizyczny pomaga zwierzęciu się zrelaksować. Ciepło ciała, bicie serca czy czułe głaskanie sprawiają, że czworonóg pozbywa się napięcia. W takim stanie łatwiej zapaść w głęboki sen niezbędny do regeneracji organizmu.
Budowanie więzi i znakowanie terytorium
Wchodzenie na kolana to dla mruczka sposób na zacieśnienie relacji. Koty posiadają liczne gruczoły zapachowe, m.in. na policzkach i łapkach. W trakcie kontaktu fizycznego zostawiają na nas swój unikalny ślad zapachowy, który mówi innym zwierzętom: „To jest mój człowiek”. W ten sposób włączają nas do swojej grupy społecznej.
Dla wielu kotów kontakt fizyczny jest również sposobem na wyrażenie tęsknoty. Jeśli mruczek wskakuje Ci na kolana, gdy tylko wrócisz z pracy lub np. po powrocie z urlopu, to sygnał, że Twoja nieobecność była dla niego trudna emocjonalnie.
Nuda i chęć stymulacji
Wreszcie niekiedy kot pakuje się na Twoje nogi, bo po prostu się nudzi i dochodzi do wniosku, że jeśli trochę “pozawraca głowę ”, to może wydarzy się coś ciekawego. Na przykład zrozumiesz tę subtelną wskazówkę i sięgniesz do szuflady z zabawkami, aby urządzić czworonogowi sesję polowania.
Eksplorowanie kolan może również wynikać z ciekawości. Koty to zwierzęta niezwykle wyczulone na zmiany w otoczeniu. Jeśli wracasz do domu, niosąc na ubraniu interesujący zapach (bo np. jadłeś obiad w restauracji lub pogłaskałeś psa sąsiadki), mruczek na pewno będzie chciał się z nim zapoznać.
