Kot wariuje na punkcie wygody? Weterynarze wyjaśniają tę nietypową pozycję w fazie REM

Czy wiesz, że pozycja, w jakiej śpi Twój kot, zdradza sporo o jego samopoczuciu? Mimo że na ułożenie ciała zwierzęcia ma wpływ wiele czynników, m.in. temperatura otoczenia, to równie istotne są również emocje. Umiejętność ich odczytywania może zaoszczędzić wielu kłopotów.
Komfort termiczny
Jedną z głównych przyczyn wyciągania łap przed siebie jest potrzeba regulacji temperatury ciała. Koty mają wąski przedział komfortu termicznego (ok. 30–38°C), a ich możliwości pocenia się są mocno ograniczone, głównie do poduszek łap. Rozprostowanie kończyn zwiększa powierzchnię wymiany ciepła z otoczeniem, co pozwala zwierzęciu szybciej oddać nadmiar energii w pogodne dni lub po intensywnej zabawie.
Mechanizm ten działa również w drugą stronę, gdy w grę wchodzi korzystanie ze źródeł ciepła, takich jak ogrzewanie podłogowe czy nasłoneczniony punkt na dywanie. Maksymalne wydłużenie sylwetki i przyleganie łapami oraz brzuchem do podłoża umożliwia efektywniejsze pochłanianie energii termicznej. Zmiana ułożenia ciała jest więc najprostszą strategią utrzymania komfortu.
Rozluźnienie mięśni
Wyciągnięcie kończyn bardzo często oznacza, że kot wszedł w fazę snu głębokiego lub fazę REM (ang. Rapid Eye Movement ). Podczas tego etapu mózg osłabia napięcie mięśni szkieletowych, a to z kolei może spowodować rozprostowanie łap.
Ma to związek z wyciszeniem układu współczulnego, odpowiedzialnego za reakcję „walcz lub uciekaj". Kiedy mruczek śpi z wyciągniętymi łapami, układ nerwowy ogranicza ilość bodźców docierających do niego z otoczenia, aby organizm mógł się porządnie zregenerować.
Komplement pod adresem opiekuna
Wyciągnięcie łap – czasami połączone z odsłonięciem brzucha – sprawia, że kot jest podatny na atak. Podwinięcie kończyn umożliwia natychmiastowe poderwanie się na nogi i ucieczkę, podczas gdy rozprostowana sylwetka znacznie wydłuża czas reakcji w razie zagrożenia. Wybór takiej pozycji podczas snu świadczy więc o tym, że czworonóg uznaje otoczenie za całkowicie bezpieczne.
Częste sypianie w rozciągniętej pozycji koreluje z wysokim poziomem zaufania do domowników oraz przewidywalnością środowiska. Mruczek, który nie musi nieustannie zachowywać czujności, osiąga wyższy poziom dobrostanu psychicznego. Można zatem powiedzieć, że wyciągnięte łapy to rodzaj komplementu pod adresem opiekuna.
