Dlaczego kot uwielbia leżeć na włączonej pralce? To całkiem normalne

Koty potrafią spać w bardzo dziwnych miejscach: na szczycie kuchennych szafek, na routerze wi-fi, albo… wirującej pralce. Ta ostatnia wydaje się najmniej komfortowa, a mimo to niektóre mruczki wręcz uwielbiają absorbować jej wibracje. Dlaczego?
Ciepło i bezpieczeństwo
Najbardziej banalnym powodem, dla którego kot lubi leżeć na pralce, jest ciepło. Mruczki uwielbiają drzemać w ciepłych miejscach, dlatego tak chętnie układają się na nagrzewających się urządzeniach. Pralka, podobnie jak router czy odtwarzacz DVD, stanowi pod tym względem legowisko idealne.
Ale to nie wszystko. Koty kochają również przebywać na wysokości. Dzięki niej zyskują poczucie kontroli nad terytorium. Pralka stanowi idealny punkt obserwacyjny. Jest wystarczająco wysoka, aby zapewnić bezpieczeństwo, ale jednocześnie dość niska, by zwierzę nie miało problemu ze wskoczeniem na jej wierzch.
Masujące wibracje
Wirująca pralka sprawia wrażenie najmniej przyjaznego dla kota miejsca w domu. Tymczasem niektóre wąsate czworonogi wprost uwielbiają generowane przez urządzenie wibracje. “Wibracje mogą kojarzyć się mruczkom z mruczeniem. A jak wiadomo, to uspokaja i koi wszelkie niedogodności. Kto wie, może pracująca pralka wydaje jakieś ciekawe dźwięki, których ludzkie ucho nie jest w stanie zarejestrować?” – informuje portal koty.pl.
Na pewno włączona pralka dla wyjątkowo odważnych osobników może wydawać się czymś wyjątkowo interesującym. Kręcące się w bębnie pranie, tworzące się na powierzchni pokrywy bańki i pianę – wszystko to może być dla pupila niesamowitym, a wręcz hipnotyzującym zjawiskiem.
Czy to zachowanie jest normalne?
Jeśli Twój kot jest fanem pralkowych wibracji, prawdopodobnie polubi też:
- matę grzewczą przeznaczoną dla zwierząt;
- zabawki interaktywne, które zaspokoją potrzebę eksploracji;
- wysokie drapaki ustawione blisko źródeł ciepła (np. kaloryfera).
Miłość do pralki nie jest niczym niepokojącym, o ile zwierzę nie przejawia niezdrowej obsesji na punkcie urządzenia. Warto jednak upewnić się, że będzie z niego korzystało w sposób bezpieczny. Najlepiej, żeby nie wchodziło do bębna i nie spało w środku. Chwila nieuwagi w tym przypadku może skończyć się tragicznie.
