Za każdym razem, gdy zaczyna czytać, kot siada na książce. Powód jest bardzo koci

Otwierasz ulubioną powieść, mościsz się wygodnie w fotelu i po kilku minutach intensywnej lektury słyszysz znajomy szelest. Prosto na rozłożone strony wkracza kot, demonstracyjnie siada na kartkach i spogląda na Ciebie z wyrazem oczekiwania. Czy to przypadek, że w tym momencie wybrał akurat ten niewielki kawałek papieru?
Walka o Twoją uwagę
Kiedy pogrążasz się w lekturze, Twoje ciało nieruchomieje, a wzrok skupia się wyłącznie na tekście. Z perspektywy kota stan ten wygląda niezwykle intrygująco – opiekun jest blisko, nie przemieszcza się, ale z jakiegoś powodu całe zainteresowanie kieruje w stronę martwego przedmiotu. Zwierzę doskonale rozumie, że książka jest głównym konkurentem w walce o Twoją uwagę. Usadowienie się bezpośrednio na niej to najprostszy sposób na uzyskanie przewagi.
Dla mruczka zasiadającego na otwartej stronicy każdy Twój ruch – przymusowa próba pogłaskania go lub przesunięcia – stanowi nagrodę. Nawet jeśli reakcja opiekuna sprowadza się do delikatnego westchnienia czy skarcenia słownego, z punktu widzenia czworonoga cel został osiągnięty.
Potrzeba fizycznego kontaktu
Książka trzymana w dłoniach tworzy swego rodzaju barierę między człowiekiem a resztą świata. Koty są wyczulone na mowę ciała oraz mikrosygnały wysyłane przez opiekuna. Rozłożony papier ogranicza kontakt wzrokowy, a także fizyczny. Wchodząc na czytany tekst, mruczek dosłownie usuwa przeszkodę i odzyskuje kontrolę nad sytuacją.
Dodatkowo przebywanie blisko dłoni człowieka buduje w zwierzęciu poczucie bezpieczeństwa i stabilności. Twoje ręce kojarzą mu się z pieszczotami i karmieniem, nic zatem dziwnego, że lubi przebywać w ich pobliżu. Zajmując przestrzeń przy rękach, pupil manifestuje chęć bycia częścią Twojej aktualnej aktywności.
