Wskakuje na biurko dokładnie wtedy, gdy pracujesz? Oto dlaczego i jak to zatrzymać

Praca z domu i kot pod jednym dachem? Wystarczy chwila, a futrzasty współlokator wkracza do akcji: najpierw niewinne miauknięcie, potem wskakiwanie na kolana, a na końcu spektakularna próba przejęcia klawiatury. Brzmi znajomo? Jest sposób, by zamiast codziennej przepychanki zamienić to w prosty rytuał, który uspokoi kota i pozwoli Ci wreszcie skupić się na pracy — tylko trzeba zrobić to sprytnie. Jak dokładnie?
- Dlaczego kot przeszkadza, gdy pracujesz?
- Dlaczego kot wchodzi na biurko?
- Jak zająć kota, by nie przeszkadzał
Dlaczego kot przeszkadza, gdy pracujesz?
To, że kot pojawia się dokładnie wtedy, gdy siadasz do pracy, rzadko bywa zbiegiem okoliczności. Mruczki są świetnymi obserwatorami i błyskawicznie kojarzą nasze nawyki. Doskonale wiedzą, że w tej chwili Twoje oczy i myśli są przyklejone do ekranu, więc stajesz się dla nich idealnym „miejscem” na porcję czułości i głasków. To prosty sposób, by znów znaleźć się w centrum Twojej uwagi i dostać to, czego najbardziej im potrzeba — bliskość. O tym, jak bardzo jej szukają, przeczytasz tu.
Gdy kot siada na klawiaturze albo wciska się na kolana, robi też coś więcej niż tylko „przeszkadza”. Zostawia swój zapach i miesza go z Twoim, a tym samym zaznacza przynależność do domowej grupy. Taki mały rytuał potrafi mocno podbić jego poczucie bezpieczeństwa. „Ten człowiek jest mój” — komunikuje mruczek, zupełnie nie przejmując się, że akurat próbujesz dokończyć ważne zadanie.
Dlaczego kot wchodzi na biurko?
Wiele kotów wskakuje na biurko dokładnie wtedy, gdy próbujesz się skupić, bo widzi w nim świetne miejsce do leżenia. Laptop i monitor oddają przyjemne ciepło, które działa na mruczki jak magnes — szczególnie w chłodniejsze dni. Dla kota to wygodny punkt do dogrzania się, a przy okazji sposób, by być jak najbliżej swojego ulubionego człowieka i mieć go na oku.
Wtrącanie się w pracę bywa też zwykłym sygnałem nudy. Gdy brakuje codziennej dawki zabawy i uwagi, wąsaty domownik potrafi szybko “przypomnieć” o swoich potrzebach przy pierwszej lepszej okazji. A moment, w którym siedzisz nieruchomo przy biurku, jest dla niego idealny, by wkroczyć do akcji i wymusić chwilę interakcji.
Jak zająć kota, by nie przeszkadzał
Zamiast denerwować się na kota, który wchodzi Ci w drogę podczas pracy, postaw na mądrzejsze rozwiązanie. Zanim siądziesz do biurka, przeznacz kilka minut na dynamiczną zabawę z pupilem. Świetnie sprawdzi się wędka z piórkami albo sztuczna myszka. Polecane zabawki dla mruczka znajdziesz tu. Po takim „polowaniu” kot szybciej się wyciszy, ułoży do drzemki i zostawi Ci więcej spokoju na obowiązki.
Dobrze działa też prosta zmiana w otoczeniu: połóż obok biurka legowisko wyłożone miękkim kocem. Gdy to miejsce okaże się wygodniejsze i ciekawsze niż klawiatura, kot chętniej wybierze je zamiast Twojego stanowiska pracy. Warto pamiętać, że zwierzak nie robi tego na złość — jeśli przeszkadza, zwykle daje znać, że czegoś mu brakuje: ruchu, uwagi albo poczucia bliskości.
