Co oznaczają różne ruchy kocich uszu? To cały zestaw komunikatów

Koty komunikują się z otoczeniem na wiele subtelnych sposobów. Jednym z najważniejszych elementów ich mowy ciała są ruchy uszu. Dla uważnego opiekuna pozycja uszu może być cenną wskazówką dotyczącą samopoczucia, emocji i zamiarów zwierzęcia.
Reakcja na dźwięki
Koci słuch jest niezwykle czuły i pozwala wychwytywać dźwięki, które dla człowieka są praktycznie niesłyszalne. Gdy kot odwraca uszy do tyłu lub na boki, często po prostu próbuje zlokalizować źródło dźwięku. Dzięki temu może na bieżąco monitorować zmiany zachodzące w otoczeniu i zapewnić sobie poczucie bezpieczeństwa.
Takie zachowanie często występuje w domach, w których szczególnie dużo się dzieje. Szum urządzeń AGD, rozmowy opiekunów czy dźwięki dochodzące z zewnątrz sprawiają, że zwierzę musi nieustannie przetwarzać nowe bodźce. W takim kontekście odwracanie uszu raczej nie oznacza niepokoju, tylko czujność i skupienie.
Uszy i reszta ciała
Uszy skierowane mocno do tyłu mogą być sygnałem, że kot czuje się zagrożony lub zestresowany. Szczególnie jeśli towarzyszy temu napięcie ciała i baczne obserwowanie otoczenia. Do takiego czworonoga najlepiej się nie zbliżać, tylko dać mu czas i przestrzeń na opanowanie emocji.
Niepokój mogą wywoływać na przykład goście, hałasy dobiegające zza ściany czy inne nagłe zmiany w otoczeniu. Warto w takiej sytuacji zapewnić pupilowi ciemną i ciasną kryjówkę, w której szybciej dojdzie do siebie. A jeśli sytuacja się powtarza, niezbędna może się okazać pomoc behawiorysty, który przede wszystkim zidentyfikuje źródło stresu.
Nie tylko złość
„Na początku myślałam, że odwracanie uszu oznacza wyłącznie złość” – opowiada Marta. „Dopiero po czasie zauważyłam, że kot często robi to, gdy słyszy sąsiadów na klatce schodowej. Odetchnęłam z ulgą, bo gdy zachowywał się w ten sposób, bałam się obok niego przejść”.
„Najbardziej zapamiętałem sytuację podczas remontu piętro niżej” – dodaje Andrzej. „Mój pupil przez większość dnia miał uszy skierowane na boki i często obserwował mieszkanie. Postanowiłem mu pomóc, bo widziałem, że się boi. Zrobiłem mu legowisko w szafie, żeby odizolować go od nieprzyjemnych dźwięków”.
