Mruczy, a po chwili nagle gryzie? Behawioryści ostrzegają przed popularnym błędem

Choć głaskanie kota człowiekowi kojarzy się z relaksem, dla zwierzęcia może być nieprzyjemnym doświadczeniem. W terminologii behawioralnej znane jest zjawisko agresji wywołanej pieszczotami. Zachowanie to nie wynika ze złośliwości mruczka, lecz z biologicznych uwarunkowań jego organizmu oraz z nieporozumień komunikacyjnych.
Dlaczego mruczek nagle wyciąga zęby?
Główną przyczyną takiego zachowania jest tak zwane przebodźcowanie sensoryczne. Kocia skóra jest pokryta receptorami, które bardzo szybko reagują na dotyk. O ile na początku głaskanie na ogół sprawia zwierzakowi przyjemność, o tyle po dłuższej chwili monotonne ruchy ludzkiej dłoni mogą zacząć wywoływać dyskomfort, a nawet fizyczny ból. Kot nie ma możliwości powiedzenia „dość” w naszym języku, dlatego używa zębów jako hamulca bezpieczeństwa.
Drugim powodem bywa naruszenie strefy prywatnej oraz instynktowna obrona przed zagrożeniem. Najlepszym przykładem jest dotykanie kociego brzucha – choć wyeksponowany, w świecie natury stanowi najczulsze i najbardziej odsłonięte miejsce na ciele drapieżnika. Gdy nasza dłoń wędruje w te rejony, u czworonoga może uruchomić się pierwotny odruch obronny. Podobne reakcje wywołuje dotyk w okolicach łap czy ogona.
Sygnały ostrzegawcze
Eksperci zajmujący się kocim zachowaniem zgodnie podkreślają, że mruczki niemal nigdy nie gryzą bez wcześniejszego ostrzeżenia. Zanim dojdzie do kontaktu zębów ze skórą, zwierzę wysyła sygnały, posługując się mową ciała. Warto skupić się na obserwacji ogona, który przy rosnącej irytacji zaczyna nerwowo drgać, lub uderzać o podłogę, a także uszu, które obracają się na boki albo kładą płasko wzdłuż głowy.
Czujność powinno również wzbudzić nagłe napięcie mięśniowe oraz charakterystyczne falowanie skóry na grzbiecie. Kot, który ma dość dotyku, często przestaje mruczeć, zamiera w bezruchu, a jego źrenice ulegają rozszerzeniu. Nierzadko zwierzak zaczyna też nerwowo oblizywać pyszczek lub kierować wzrok bezpośrednio na naszą dłoń. Zauważenie któregokolwiek z tych symptomów powinno wiązać się z natychmiastowym zaprzestaniem pieszczot.
Jak (dobrze) głaskać kota?
Aby uniknąć bolesnych niespodzianek, warto wprowadzić w życie zasadę krótkich sesji. Zamiast głaskać pupila tak długo, aż ucieknie lub ugryzie, lepiej dawkować pieszczoty i przerywać je, zanim zwierzak poczuje się przytłoczony. Istotne jest również dawanie kotu wyboru: wyciągnij dłoń w kierunku czworonoga i poczekaj na jego reakcję. Jeśli do niej podejdzie i wykaże zainteresowanie kontaktem, możesz zaryzykować dotknięcie.
Behawioryści radzą także, aby głaskać „bezpieczne” części ciała. Mieszczą się one w obrębie głowy (podbródek, policzki oraz przestrzeń między uszami, gdzie znajdują się gruczoły zapachowe). Jeśli jednak dojdzie do ugryzienia, pod żadnym pozorem nie wolno karać kota ani krzyczeć, gdyż zniszczy to zaufanie. Najlepszą reakcją jest spokój i powolne wycofanie dłoni, by dać pupilowi potrzebną przestrzeń.
