Weterynarze obalają mit o kulach sierści. Częste wymioty u kota to sygnał alarmowy

Wymioty u kota wydają się zjawiskiem normalnym. W końcu wszyscy wiemy, że na języku tego zwierzęcia znajdują się „haczyki”, za pomocą których mruczek pielęgnuje swoją sierść. To, co w ten sposób „wyczesze”, trafia do jego układu pokarmowego, powodując podrażnienie, a w następstwie wymioty. Ale czasem naturalne zjawisko wydalania kul włosowych zaczyna przybierać niepokojące rozmiary.
Norma czy patologia?
Główną przyczyną powstawania zbitych kul włosowych jest naturalny cykl linienia, który nasila się wiosną oraz jesienią, zmuszając koty do połykania ogromnych ilości martwego podszerstka. Problem ten dotyczy w szczególności ras długowłosych oraz półdługowłosych, jednak błędem jest myślenie, że koty krótkowłose są wolne od tego zjawiska, gdyż ich gęste, twarde włosy potrafią równie skutecznie zalegać w przewodzie pokarmowym.
Eksperci medycyny weterynaryjnej zwracają jednak uwagę, że nawracające wymioty kłaczkami bardzo często nie są problemem wynikającym z dbałości o futerko, lecz objawem osłabionej motoryki przewodu pokarmowego. U zdrowego kota większość połkniętej sierści powinna bez przeszkód wędrować dalej i być regularnie wydalana wraz z kałem.
Problemy zdrowotne
Jeśli wymioty zdarzają się częściej niż raz lub dwa razy w miesiącu, przyczyną może być przewlekły stan zapalny jelit, alergia pokarmowa, a nawet stres, który zmusza kota do tak zwanego kompulsywnego wylizywania się. Nadmierna pielęgnacja, będąca próbą rozładowania napięcia emocjonalnego, drastycznie zwiększa dawkę połykanego futra, z którą nawet najzdrowszy żołądek nie jest w stanie sobie poradzić.
Opiekunowie powinni bacznie obserwować, czy odkrztuszaniu kłaczków nie towarzyszą inne niepokojące symptomy, takie jak spadek apetytu, chudnięcie, zaparcia lub nagłe zmiany w zachowaniu. Ignorowanie częstych wymiotów prowadzi do bolesnego podrażnienia śluzówki przełyku i żołądka, co tylko pogłębia problemy gastryczne mruczka.
Jak pomóc kotu?
Najbardziej oczywistym sposobem na zredukowanie wymiotów resztkami sierści jest codzienne czesanie kota odpowiednio dobranymi szczotkami. Usuwanie martwego włosa, zanim trafi on do kociego pyszczka to fundament profilaktyki, który przy okazji wzmacnia więź między człowiekiem a zwierzęciem i pozwala na szybkie wykrycie ewentualnych problemów skórnych. Warto również zadbać o stały dostęp do specjalnej trawki dla kotów, która drażniąc śluzówkę żołądka, w kontrolowany i bezpieczny sposób ułatwia prowokowanie wymiotów w momentach, gdy zalegający kłaczek jest zbyt duży.
Można również pomóc pupilowi poprzez podawanie specjalnych suplementów, na przykład wysokiej jakości past odkłaczających, które ułatwiają przesuwanie się sierści w przewodzie pokarmowym. Bardzo ważna jest rezygnacja z suchej karmy, która odwadnia treść żołądkową i sprzyja zbijaniu się włosów w twarde, trudne do ruszenia filcowe czopy. Jeśli mimo regularnego czesania i stosowania past kot nadal często wymiotuje, ma wzdęty brzuch, jest osowiały lub bezskutecznie próbuje się wypróżnić, należy szybko udać się do lekarza weterynarii.
