Myślisz, że to przypadek? Kot doskonale wie, kiedy cię obudzić

Budzik uciszysz jednym ruchem ręki — ale z kotem sprawa wygląda zupełnie inaczej. Gdy tylko świt zagląda do okna, wielu mruczących domowników przechodzi do działania: głośne miauczenie, delikatne „pukanie” łapką, a czasem marsz po poduszce wprost nad Twoją głową. I to dopiero początek, bo kot zwykle ma cały arsenał sposobów, by wymusić Twoją reakcję. Najbardziej zastanawiające jest jednak to, że te pobudki potrafią powtarzać się niemal co do minuty — i wcale nie dzieje się to bez powodu.
Dlaczego koty budzą się o świcie
Koty domowe bywają czasem nieco niezdarne albo wyjątkowo senne, ale to nie znaczy, że zatraciły w sobie naturę drapieżnika. Instynkt łowiecki nadal jest w nich bardzo silny i najczęściej daje o sobie znać właśnie o świcie oraz po zmroku.
To, że koty tak chętnie wstają wcześnie, wynika z ich wrodzonego rytmu dobowego. W naturze koty budzą się o poranku, by ruszyć na polowanie. Druga „tura” przypada na wieczór — o zmierzchu, gdy potencjalna zdobycz jest mniej czujna i łatwiejsza do zaskoczenia.
Tę samą zależność widać także u naszych domowych pupili. Kot potrafi budzić się codziennie o niemal identycznej godzinie i skutecznie wyciągać z łóżka swojego opiekuna. Badania naukowe wskazują, że hormony związane z czuwaniem i aktywnością najsilniej wzrastają u kotów tuż przed wschodem słońca. Nic więc dziwnego, że wtedy zwierzak bywa najbardziej pobudzony i gotowy do działania.
Dlaczego kot budzi cię o świcie?
Wszyscy wiemy, że nasze mruczące pupile potrafią zrywać się o świcie — ale skąd pomysł, by przy okazji wyciągać z łóżka także człowieka? Dla kota poranne „pobudki” opiekuna często nie są przypadkiem, tylko ważnym elementem codziennego rytuału.
Dlaczego kot budzi opiekuna rano, i to niemal zawsze o tej samej porze? Najczęściej robi to z myślą o własnych potrzebach. Obudzony człowiek może dać mu uwagę, zapewnić poczucie bezpieczeństwa albo… napełnić miskę. Bywa też, że kot domaga się wypuszczenia na zewnątrz, otwarcia drzwi do innego pokoju czy dostępu do czegoś, czego nie dostanie, dopóki opiekun śpi.
Co ciekawe, bardzo często to opiekunowie — zupełnie nieświadomie — utrwalają takie zachowanie. Jeśli kot raz obudzi człowieka i w nagrodę dostanie to, na czym mu zależało, prawdopodobnie szybko zacznie powtarzać ten schemat. Pozytywne wzmocnienie działa jak skuteczny trening i sprawia, że dana czynność staje się nawykiem. Z kociej perspektywy poranne budzenie opiekuna po prostu się opłaca — i przynosi realne korzyści.

Dlaczego kot budzi cię o świcie?
Koty kochają stały rytm dnia i najlepiej czują się wtedy, gdy wszystko dzieje się według przewidywalnego schematu. Co ważne, te mruczące stworzenia błyskawicznie dopasowują się do naszego planu, a po pewnym czasie zaczynają traktować go jak swój własny.
Jeśli więc od poniedziałku do piątku wstajemy o podobnej porze, nasypujemy karmę albo poświęcamy chwilę na zabawę, kot szybko uznaje to za „punkt programu”. Gdy przychodzi weekend lub wolny dzień, my chętnie zostalibyśmy w łóżku dłużej, ale kot nie zawsze podziela ten pomysł. Dla niego nie liczy się nazwa dnia w kalendarzu — liczy się to, co regularnie się powtarza.
Kiedy rutyna nagle się rozjeżdża, kot może być zdezorientowany, a nawet poirytowany. Wtedy często przejmuje rolę budzika i konsekwentnie stawia opiekuna na nogi o stałej godzinie. To świetny przykład, że koty działają jednocześnie według własnego zegara biologicznego i nawyków wypracowanych w codziennym życiu z człowiekiem.