Kot jest „puszysty” czy już chory? Cienka granica, której nie wolno przegapić

Życie kota niewychodzącego ma wiele plusów, podstawowym jest bezpieczeństwo, ale niesie ze sobą specyficzne wyzwania żywieniowe. Domowy mruczek, którego największą aktywnością jest sprint do miski lub skok na kanapę, spala znacznie mniej kalorii niż jego wolno żyjący krewny. W takich warunkach łatwo o przekarmienie, a w konsekwencji nadwagę, która stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia zwierzęcia.
Białko to podstawa
Głównym problemem kotów mieszkających w domu jest skłonność do tycia wynikająca z ograniczonej przestrzeni i mniejszej ilości ruchu. Dieta kanapowca powinna charakteryzować się umiarkowaną zawartością tłuszczu przy zachowaniu wysokiego poziomu pełnowartościowego białka zwierzęcego. Białko buduje mięśnie i daje poczucie sytości.
Mając powyższe na uwadze, warto postawić na dobrej jakości mokrą karmę o niskiej zawartości węglowodanów, która nie zawiera polepszaczy smaku i zbędnych dodatków. Mokra karma pomaga w utrzymaniu prawidłowego nawodnienia organizmu, co ma bardzo duże znaczenie w profilaktyce chorób nerek.
Kocham, więc karmię
Borys to kilkuletni kot brytyjski. Jego opiekun Paweł przez długi czas myślał, że przedstawiciele tej rasy po prostu są duzi, dlatego nie zwracał uwagi na zaokrągloną sylwetkę pupila. Borys miał stały dostęp do suchej karmy i regularnie dopominał się o smakołyki, tył więc w oczach, aż w końcu zaczął mieć problem z wchodzeniem do kuwety i myciem futerka.
„Traktowałem jedzenie jak pocieszenie, sądziłem, że wynagrodzę nim kotu na przykład brak spacerów. Kiedy weterynarz skarcił mnie za przekarmianie, poczułem się okropnie – przecież kochałem mojego zwierzaka nad życie, a nieświadomie mu szkodziłem. Przejście na wysokomięsną mokrą karmę i wprowadzenie stałych godzin posiłków nie tylko wpłynęło na figurę Borysa, ale też zwiększyło jego chęć do zabawy” – opowiada Paweł.
Istotne detale
Odpowiednia dieta to nie tylko karma, ale także sposób jej podawania. Regularne pory posiłków pomagają utrzymać zdrową wagę i zapobiegają wykształceniu złych nawyków, np. jedzeniu z nudów. Warto również kontrolować porcje i podawać smakołyki wyłącznie podczas zabawy, np. w nagrodę za wykonanie jakiegoś polecenia.
Każdy zwierzak jest inny, a jego potrzeby żywieniowe zależą od wielu czynników, m.in. wieku, stanu zdrowia czy aktywności fizycznej. Jeśli masz problem z ustaleniem diety dla swojego mruczka, możesz zgłosić się do specjalisty, czyli zoodietetyka.
