Tak pogoda wpływa na zachowanie kota i jego nastrój. To całkowicie naturalne

Wielu opiekunów kotów zauważa, że zachowanie ich pupili zmienia się wraz z porami roku i warunkami atmosferycznymi. Jednego dnia mruczek jest energiczny i chętny do zabawy, a innego – śpi niemal bez przerwy i nawet nie spojrzy na zabawkę. Czy to tylko przypadek, czy rzeczywiście pogoda może wpływać na kocie nastroje?
Niewidzialny wyłącznik
Koty są bardzo wrażliwe na zmiany ciśnienia atmosferycznego. Zjawisko to (który zwykle zwiastuje deszcz) może wywołać dyskomfort, a czasem nawet ból stawów – szczególnie u osobników starszych. Jeszcze zanim zacznie padać, wiele kotów szuka zacisznych, ciemnych miejsc do odpoczynku. Wchodzą głęboko do szaf, kładą się pod łóżkami albo zwijają w kłębek w najciaśniejszym możliwym zakamarku.
Gdy niebo jest mocno zachmurzone przez cały dzień, większość wąsatych pupili staje się spokojniejsza, mniej skłonna do zabawy i eksploracji. To zupełnie normalna reakcja – w naturze pochmurny dzień oznaczał gorszą widoczność, a więc większe ryzyko ataku drapieżnika. Współczesny kot domowy wciąż o tym pamięta.
Ciepło i chęć do działania
W słoneczne dni koty zwykle zwiększają aktywność. Naturalne światło wpływa na ich rytm dobowy, który – podobnie jak u ludzi – reguluje poziom energii i chęć do działania. Rozkosznie ciepłe promienie przyciągają mruczki do parapetów, balkonów czy wygrzanych miejsc na podłodze.
Słońce może również pobudzać instynkty łowieckie. W jasnym otoczeniu koty lepiej dostrzegają ruchy ptaków czy owadów za oknem. To sprawia, że czworonogi stają się bardziej uważne na to, co dzieje się dookoła i chętniej wykorzystują okazje do polowania.
Wpływ zmian temperatur na samopoczucie kota
Nagłe zmiany temperatury – na przykład ochłodzenie lub fala upałów – także mogą wpływać na nastrój kota. W zimniejsze dni mruczki zwykle ograniczają aktywność na rzecz częstszych drzemek w ciepłych miejscach. Szczególnie chętnie wybierają nagrzane sprzęty elektroniczne.
W bardzo gorącym okresie koty również rezygnują z zabaw (przynajmniej do wieczora), ale z innego powodu – aby uniknąć przegrzania. Chowają się wtedy w chłodniejszych miejscach, na przykład w łazience lub w kuchni. Obie te strategie mają na celu utrzymanie komfortu termicznego.
