Czy lisy są zagrożeniem dla kotów? Fakty mogą zaskoczyć

Widok lisa przechadzającego się po osiedlu nie jest dziś niczym niezwykłym – zwierzęta te coraz śmielej wkraczają do przestrzeni zurbanizowanych. Wielu właścicieli kotów, zwłaszcza mieszkających na obrzeżach miast lub w pobliżu lasów i pól, zastanawia się, czy rude czworonogi mogą stanowić realne zagrożenie dla ich pupili?
Kot niewychodzący to kot bezpieczny
Najskuteczniejszym sposobem ochrony kota przed lisem jest po prostu niewypuszczanie go z mieszkania bez opieki. Kot domowy nie potrzebuje samotnych wędrówek, by być szczęśliwym. Przy odpowiednim wzbogaceniu środowiska (zabawki, drapaki, półki, zabawa z opiekunem) może wieść w pełni satysfakcjonujące życie na ograniczonej przestrzeni.
Wyeliminowanie samodzielnych wyjść sprawia, że ryzyko spotkania z lisem spada praktycznie do zera. To rozwiązanie nie tylko minimalizuje możliwość konfliktu z dzikimi zwierzętami, ale też chroni lokalną przyrodę przed drapieżnikiem, który zabija nie z głodu, ale dla rozrywki.
Zagrożenie dla kota wychodzącego
Najczęściej występującym w Polsce gatunkiem lisa jest lis rudy. To zwierzę wszystkożerne, które żywi się głównie gryzoniami, owadami, ptakami i padliną. Dorosły kot nie jest dla lisa typową ofiarą, ponieważ oba stworzenia są podobnej wielkości i stwarzają dla siebie nawzajem zagrożenie w razie bezpośredniej konfrontacji.
Lisy są z natury ostrożne i unikają ryzyka. Ataki na koty zdarzają się bardzo rzadko i dotyczą głównie kociąt lub osobników chorych. W wielu przypadkach dochodzi raczej do wzajemnego odstraszania niż realnej walki. Mimo wszystko nie należy ryzykować! Mruczek może co prawda wyjść ze starcia obronną ręką, ale śmierć lub poważne zranienie nie są jedynymi problemami. Niezaszczepiony kot może się od chorego lisa zarazić wścieklizną, która jest chorobą śmiertelną.
Jak bezpiecznie wypuszczać kota?
Kot może w sposób bezpieczny kontaktować się z naturą. Najlepszym na to sposobem są spacery na szelkach i smyczy. Alternatywą jest odpowiednio zabezpieczony ogród lub woliera z siatką i zadaszeniem, która uniemożliwia ucieczkę oraz chroni przed kontaktem z innymi zwierzętami.
Zanim zaczniemy wychodzić z mruczkiem na dwór, powinniśmy go wykastrować, zaszczepić, zaczipować oraz przyzwyczaić do noszenia szelek. Robi się to powoli i stopniowo, nagradzając zwierzę przysmakiem za cierpliwość i spokój. Zaczynamy od krótkich wypadów w spokojne miejsce i w miarę upływu czasu wydłużamy dystans.
