Czy kot wyczuwa twoją depresję? Odpowiedź wielu osobom się nie spodoba

Choć mruczki cieszą się opinią zdystansowanych samotników, w rzeczywistości posiadają zestaw „emocjonalnych czujników” i są wrażliwe na zmiany naszych nastrojów. Wie o tym prawie każdy opiekun, który doświadczył zainteresowania ze strony swojego pupila w chwilach gorszego samopoczucia. Czy jednak niezwykła intuicja wąsatych czworonogów pozwala im zrozumieć, co to jest depresja?
Kocia wrażliwość na zmiany
Koty bardzo uważnie obserwują otoczenie. Zwracają uwagę na ton głosu, mowę ciała oraz rutynę opiekunów. Jeśli człowiek nagle zaczyna zachowywać się inaczej niż zwykle – jest mniej aktywny, mówi ciszej lub częściej odpoczywa – czworonóg z pewnością to wychwyci.
Niektóre badania wskazują, że koty potrafią rozróżniać emocje widoczne na ludzkiej twarzy i reagują adekwatnie do tych zmian. Mogą na przykład częściej zbliżać się do opiekuna, który wydaje się smutny lub zestresowany. Nie oznacza to jednak, że rozumieją pojęcie depresji – raczej rejestrują zmianę, która wystąpiła w środowisku.
Zapach emocji
Wszyscy wiemy, że mruczki słynął z fenomenalnego zmysłu węchu. Ale czy ma on coś wspólnego z reagowaniem na emocje? Tak! Stany emocjonalne wpływają na wydzielanie różnych hormonów, które zmieniają zapach naszego potu czy oddechu. Kot błyskawicznie to zauważa.
Po raz kolejny warto jednak przypomnieć, że nie jest to tożsame z rozumieniem, co tak naprawdę nam dolega. Zwierzę nie zna się na chorobach i nie może być traktowane jak terapeuta. Może za to stanowić dla nas wsparcie chociażby ze względu na swoją obecność.
