To, w jakiej pozycji śpi kot jest odbiciem jego emocji

Koty śpią nawet 12-16 godzin na dobę, a w trakcie odpoczynku potrafią często zmieniać pozycje. Ale czy wiesz, że nie są one przypadkowe? Sposób ułożenia ciała świadczy o emocjach i samopoczuciu. Jeśli Twój pupil podczas drzemki wydaje się spięty i nigdy nie pokazuje brzucha, to może oznaczać, że nie czuje się bezpiecznie.
- Komfortowo, ale czujnie
- Odsłanianie brzucha - synonim pełnego komfortu
- Napięcie jako sygnał dyskomfortu lub choroby
Komfortowo, ale czujnie
Kiedy kot zwija się w ciasny kłębek z nosem blisko ogona i łapami schowanymi pod ciałem, instynktownie chroni najważniejsze organy i zachowuje ciepło. W naturze taka pozycja pozwalała przetrwać zimne noce. U domowego pupila oznacza ona poczucie względnego bezpieczeństwa, ale jednocześnie gotowość do reakcji. Mruczek jest zrelaksowany, lecz nie zapada w głęboki sen – w każdej chwili może zerwać się na równe nogi.
Podobnie jest z pozycją „na chlebek”, w której kot leży z łapami schowanymi pod tułowiem i ogonem owiniętym wokół ciała. Zwierzę wygląda na spokojne i zrelaksowane, ale pozostaje czujne. Uszy wciąż skanują otoczenie, a oczy bywają zaledwie półprzymknięte. Nie ma tu mowy o stuprocentowym odprężeniu.
Odsłanianie brzucha - synonim pełnego komfortu
Gdy kot kładzie się na boku z wyciągniętymi łapami, odsłaniając brzuch, sygnalizuje poczucie bezpieczeństwa. Brzuch to najbardziej wrażliwa część ciała, znajdują się w nim bowiem wszystkie najważniejsze organy. Odsłonięcie go oznacza, że zwierzę nie spodziewa się żadnego ataku. Taka pozycja wskazuje na głęboki relaks.
Jeszcze wyraźniejszym znakiem szczęścia jest spanie na plecach z brzuszkiem do góry i łapkami rozłożonymi na boki. Kot przyjmujący taką pozę czuje się całkowicie bezpieczny i kochany. Wiele mruczków pozwala sobie na tak wielki luz tylko w towarzystwie ulubionego człowieka. Jeśli Twój mruczek regularnie śpi w ten sposób, możesz być pewien, że w jego kocim sercu panuje spokój.
Napięcie jako sygnał dyskomfortu lub choroby
Wielu z nas słyszało o tzw. pozycji bólowej. Kot spoczywa wtedy na brzuchu, z łapami i ogonem ciasno przyciśniętymi do ciała i głową opuszczoną prostopadle do podłoża. Słabo reaguje na bodźce, ma napięte mięśnie pyszczka, zaciśnięte oczy i opuszczone uszy. Widząc takie ułożenie ciała, powinniśmy niezwłocznie zabrać zwierzaka do weterynarza.
Jeśli Twój mruczek nagle zaczął w nietypowy sposób układać się do drzemki, a ruchy jego ciała wyglądają niepokojąco – warto przyjrzeć się temu bliżej. Koty często w niezwykle subtelny i mało wyraźny sposób pokazują, że coś im dolega. Czujność i wrażliwość opiekuna są w tym przypadku na wagę złota.
