Kot przed burzą zachowuje się dziwnie. Powód nie ma nic wspólnego z „szóstym zmysłem”

Zanim ludzkość wymyśliła satelity meteorologiczne, rolę przydomowych barometrów przypisywano zwierzętom. Ale choć internet pełen jest opowieści o mruczkach przepowiadających nawałnice z precyzją państwowego instytutu meteorologii, nauka podchodzi do tych rewelacji z dystansem. Owszem, koci organizm jest niezwykle czuły na rozmaite zjawiska, ale prawda jest taka, że dla większości naszych domowych tygrysów zbliżająca się burza jest po prostu kolejną okazją do drzemki na kanapie.
Jak kot postrzega burzę?
Kocie zmysły są dużo czulsze od naszych, co pozwala im rejestrować mikroskopijne zmiany w otoczeniu długo przed tym, zanim człowiek cokolwiek dostrzeże. Mruczki wychwytują na przykład gwałtowny spadek ciśnienia barometrycznego poprzez ucho wewnętrzne, słyszą niskie częstotliwości (infradźwięki) generowane przez odległe wyładowania atmosferyczne, a także czują zmianę zapachu powietrza wywołaną wzrostem stężenia ozonu. Dodatkowo rosnąca wilgotność i gęstniejące ładunki elektrostatyczne bezpośrednio oddziałują na ich futro, tworząc specyficzne odczucia dotykowe.
Warto jednak podkreślić, że te fizjologiczne zdolności nie są wynikiem żadnej magii, lecz czystej fizyki i biochemii. Badania etologiczne pokazują, że fakt zarejestrowania bodźca nie oznacza automatycznie zmiany zachowania. Współczesny kot domowy, chroniony grubymi ścianami i zamkniętymi oknami, otrzymuje te sygnały w stłumionej formie, przez co w wielu przypadkach po prostu je ignoruje.
Z dużej chmury...
Część kotów, zwłaszcza tych o wyższej wrażliwości na bodźce, wykazuje przed burzą delikatne zmiany w zachowaniu. Mogą zacząć intensywniej myć futro, co pomaga im rozładować nagromadzone w sierści napięcie elektrostatyczne, lub chodzić z kąta w kąt, szukając idealnego miejsca do przeczekania niepogody. Częstą reakcją jest ucieczka do wyżej położonych punktów lub wręcz przeciwnie – do ciasnych, zaciemnionych zakamarków, takich jak przestrzeń pod łóżkiem czy wnętrze szafy, gdzie poziom hałasu i światła jest najniższy.
Z naukowego punktu widzenia niezwykle ciekawy jest jednak fakt, że ogromna populacja mruczków... nie robi absolutnie nic szczególnego. Przekonanie opiekunów o niezwykłych reakcjach zwierząt często wynika z błędu poznawczego, zwanego efektem potwierdzenia – zapamiętujemy tę jedną sytuację, w której zaniepokojony kot schował się przed grzmotem, a zapominamy o dziesiątkach nawałnic, które po prostu przespał. Jeśli czworonóg czuje się bezpiecznie na swoim terytorium, zmiany atmosferyczne nie wywołają u niego żadnej widowiskowej reakcji.
Jak zadbać o mruczka podczas niepogody?
Jeśli Twój pupil należy do grupy wrażliwszych czworonogów i wykazuje niepokój przed burzą, powinieneś zadbać o jego komfort. Uszanuj wybraną przez niego kryjówkę i pod żadnym pozorem nie wyciągaj go z niej na siłę, aby go głaskać czy „pocieszać". Warto wcześniej przygotować „strefy bezpieczeństwa”, zamknąć i zasłonić okna oraz umożliwić futrzakowi swobodny dostęp do ulubionych, zacisznych miejsc w domu.
Ważne jest także zachowanie samego opiekuna, gdyż zwierzak doskonale odczytują ludzkie emocje i mowę ciała. Bieganie po mieszkaniu czy nadmierne emocjonowanie się niepogodą może zasugerować kotu, że dzieje się coś naprawdę groźnego. Najlepszym, co możesz zrobić, jest kontynuowanie codziennej rutyny, co da Twojemu podopiecznemu sygnał, że jego środowisko pozostaje bezpieczne.
