Ten szczegół w kociej paszczy zaskakuje nawet weterynarzy

Pokaż mi swoje zęby, a powiem ci, kim jesteś — takie powiedzenie z pewnością miałoby zastosowanie w przypadku kotów. Ich uzębienie dobitnie świadczy o rodzaju diety, do której przystosowała je natura. Ale czy to wszystko? Czy kocia paszcza skrywa jeszcze jakieś tajemnice?
Zęby do zadań specjalnych: precyzyjne narzędzie drapieżnika
Koty to bezwzględni mięsożercy, a ich zęby są idealnie przystosowane do takiej diety – próżno szukać u nich płaskich powierzchni do żucia roślin, jak u ludzi. Najbardziej charakterystyczne są oczywiście cztery kły, które służą do chwytania zdobyczy, ale to łamacze (ostatni przedtrzonowiec szczęki i pierwszy trzonowiec żuchwy) wykonują najcięższą pracę. Działają one jak profesjonalne nożyce do mięsa, pozwalając kotu ciąć pokarm na kawałki możliwe do połknięcia.
Na specjalną uwagę zasługują maleńkie siekacze umieszczone z przodu pyszczka. Choć wyglądają niepozornie i wydają się niemal bezużyteczne, są kluczowe dla kociej higieny. Mruczki używają ich jak precyzyjnych narzędzi do usuwania zanieczyszczeń i pasożytów z futra oraz odgryzania martwych fragmentów pazurów.
Odpornośc na próchnicę
Jedną z najbardziej zaskakujących ciekawostek jest fakt, że koty praktycznie nie chorują na próchnicę w takim sensie jak ludzie. Wynika to z kształtu ich zębów, które nie mają płaskich powierzchni oraz z braku specyficznych bakterii w jamie ustnej przetwarzających cukier w kwas niszczący szkliwo. Nie oznacza to jednak, że kocie zęby są niezniszczalne – mruczki zmagają się z innymi, równie poważnymi problemami.
Jednym z nich jest resorpcja zęba. Resorpcja to proces, w którym komórki zwane odontoklastami zaczynają niszczyć twarde tkanki zęba – najpierw cement korzeniowy, potem zębinę, a w końcu szkliwo. W przeciwieństwie do ludzkiej próchnicy, która atakuje od zewnątrz, resorpcja u kota zaczyna się często pod dziąsłem lub wewnątrz zęba. Prowadzi to do powstawania dziur i ubytków, które wypełniają się bolesną, krwawiącą tkanką zapalną.
