Na świecie żyją już tylko dwa osobniki. Niezwykły przełom w ratowaniu gigantycznego ssaka

Międzynarodowy zespół naukowców z konsorcjum BioRescue ogłosił przełomowe wieści dotyczące wykorzystania nowoczesnych technologii wspomaganego rozrodu w ratowaniu nosorożców. Dzięki zaawansowanym procedurom zapłodnienia in vitro (IVF) badaczom udało się wyhodować i zabezpieczyć kolejne żywotne embriony z wykorzystaniem materiału genetycznego pozyskanego od dawno nieżyjących osobników. Wyczyn ten otwiera zupełnie nową erę w światowej biologii konserwacyjnej i daje realną nadzieję na powstrzymanie nieodwracalnego wyginięcia jednego z najbardziej zagrożonych ssaków naszej planety.
Wyścig z czasem
Sytuacja nosorożca białego północnego jest najbardziej dramatycznym przykładem kryzysu biologicznego na Ziemi — na świecie żyją obecnie zaledwie dwa ostatnie osobniki tego podgatunku, samice Najin oraz Fatu , przebywające pod całodobową ochroną w rezerwacie Ol Pejeta w Kenii. Żadna z nich nie jest już w stanie samodzielnie donosić ciąży, co wyklucza tradycyjne metody hodowlane. Badacze zmuszeni byli opracować od zera skomplikowaną procedurę pobierania komórek jajowych od kilkutonowych ssaków, laboratoryjnego ich łączenia z zamrożonym nasieniem oraz hodowli zarodków w wyspecjalizowanych inkubatorach.
Głównym wyzwaniem było skuteczne wykorzystanie materiału genetycznego pobranego od samców, którzy padli kilkanaście lat temu. Sukces procesu zamrażania, przechowywania w ciekłym azocie i późniejszego mikroiniekcji plemnika udowodnił, że nauka potrafi dosłownie zrekonstruować potencjał rozrodczy gatunku nawet po śmierci jego istotnych przedstawicieli. Dotychczasowy bilans projektu wynosi blisko 40 w pełni wykształconych embrionów, które czekają w zamrażalnikach laboratoriów w Berlinie i Cremonie na decydujący etap.
Matki zastępcze
Zgodnie z przyjętym planem hodowlanym, przygotowane w laboratorium embriony nie trafią do biologicznych matek, lecz zostaną wszczepione samicom nosorożca białego południowego. To blisko spokrewniony podgatunek, którego populacja w Afryce Południowej zdołała się odbudować i obecnie liczy kilkanaście tysięcy osobników. Próby transferu zarodków u tych potężnych zwierząt wymagały stworzenia od podstaw specjalistycznych protokołów weterynaryjnych oraz dedykowanego sprzętu medycznego.
Eksperci podkreślają, że niezwykle istotnym czynnikiem jest udział żyjących samic Fatu i Najin w wychowywaniu nowo narodzonych maluchów. Dzięki temu przejmą one unikalne wzorce zachowań, komunikacji oraz specyficzne nawyki społeczne. Bez tego bezpośredniego transferu wiedzy pokoleniowej nowa populacja mogłaby utracić tożsamość charakterystyczną dla nosorożców północnych.
Plany na przyszłość
Przełomowe osiągnięcia w kenijskim rezerwacie mają wymiar daleko wykraczający poza ratowanie jednego podgatunku. Opracowane protokoły biotechnologiczne stanowią uniwersalną matrycę, która w przyszłości będzie mogła zostać zastosowana u innych krytycznie zagrożonych ssaków na świecie, takich jak chociażby nosorożec sumatrzański czy wybrane gatunki azjatyckich dzikich kotów.
Ponieważ wszystkie uzyskane dotąd embriony pochodzą z ograniczonej puli genetycznej, naukowcy planują w kolejnym etapie wykorzystać zaawansowane narzędzia edycji genów oraz komórki macierzyste pozyskane z archiwalnych tkanek muzealnych. Taka kombinacja biologii molekularnej i medycyny weterynaryjnej pozwoli na wprowadzenie utraconej zmienności genetycznej, zapobiegając chorobom wynikającym z chowu wsobnego i tworząc stabilne fundamenty pod przyszłą reintrodukcję zwierząt do ich naturalnego środowiska w Afryce Środkowej.
