Myśleli, że to bezpański pies przy drodze. Szybko wyszło na jaw, z czym naprawdę mają do czynienia

Nietypowy incydent drogowy w okolicach Modeny zakończył się szczęśliwym finałem. Włoskie służby ratownicze i policja przechwyciły zagubioną samicę kangura rdzawoszyjego, która stwarzała śmiertelne zagrożenie dla siebie i kierowców. Po oględzinach weterynaryjnych zwierzę przewieziono do renomowanego ośrodka rehabilitacji fauny egzotycznej, a śledczy szukają osób odpowiedzialnych za jej porzucenie.
Groźny incydent na drodze
Zgłoszenie o niecodziennym zjawisku nadesłali zaniepokojeni kierowcy, którzy dostrzegli niewielkie, skaczące zwierzę w pobliżu pasa drogowego. Kangurzyca, wyraźnie oszołomiona i przerażona ruchem samochodowym, w każdej chwili mogła wpaść pod koła pojazdów lub spowodować poważny wypadek komunikacyjny.
Na miejsce natychmiast skierowano patrol policji oraz zespół specjalistów z weterynaryjnej służby ratunkowej. Służby zablokowały część odcinka drogi, aby zapobiec spłoszeniu zwierzęcia, a następnie przy użyciu siatek transportowych i specjalistycznych chwytaków zabezpieczyły czworonoga.
Śledztwo w sprawie nielegalnej hodowli
Badanie weterynaryjne przeprowadzone bezpośrednio po odłowieniu wykazało, że samica jest w stosunkowo dobrej kondycji fizycznej, choć wykazywała silne objawy stresu. Brak mikroczipa oraz jakichkolwiek oznaczeń rejestracyjnych jednoznacznie wskazuje, że zwierzę pochodziło z nielegalnej, prywatnej hodowli lub zostało porzucone przez dotychczasowego właściciela, gdy dorosło i wymagało specjalistycznych warunków.
Włoska policja wszczęła oficjalne śledztwo w sprawie nielegalnego posiadania i porzucenia gatunku egzotycznego. Warto podkreślić, że kangur rdzawoszyi podlega szczegółowym regulacjom prawnym w Unii Europejskiej dotyczącym przetrzymywania gatunków obcych.
Bezpieczny azyl
Uratowana samica została natychmiast przetransportowana do autoryzowanego ośrodka rehabilitacji i azylu dla zwierząt egzotycznych Centro Tutela Fauna Esotica e Selvatica w Monte Adone. Zwierzę przeszło kwarantannę, otrzymało odpowiednią dietę i przebywa obecnie na dużym wybiegu adaptacyjnym.
Przedstawiciele azylu podkreślają, że przypadek z Modeny jest kolejnym ostrzeżeniem przed bezmyślnym traktowaniem egzotycznych zwierząt jako domowych maskotek. Walabia pozostanie pod stałą opieką ośrodka, gdzie ma zapewnione bezpieczne warunki do końca swojego życia.
