Dzik wszedł na teren jednostki policji. Zamiast go przepędzić, funkcjonariusze zrobili coś zaskakującego

Brak lęku przed syrenami, obojętność wobec broni i codzienne spacery po placu apelowym – tak wygląda codzienność dzika o imieniu Iratxo, który stał się nieoficjalną maskotką słynnej formacji policyjno-wojskowej. Choć obrazek zwierzęcia spokojnie skubiącego trawę tuż obok uzbrojonych strażników wywołuje uśmiech, stoi za nim nietypowe zjawisko przyrodnicze.
Chochlik w szeregach
Dzik o imieniu Iratxo (imię pochodzące z języka baskijskiego, oznaczające „skrzata” lub „chochlika”) pojawił się na terenie placówki Guardia Civil jako młode, zagubione zwierzę. Funkcjonariusze, zamiast go płoszyć, zacząć obserwować jego zachowanie i stopniowo przyzwyczaili się do jego obecności.
Zwierzę z czasem całkowicie straciło lęk przed ludźmi – stało się stałym elementem codziennego życia placówki, towarzysząc funkcjonariuszom podczas patroli w obrębie ogrodzenia czy odpraw na placu apelowym. Imponujący, a zarazem łagodny wobec mundurowych Iratxo stał się symbolem niezwykłej adaptacji dzikiej przyrody do obecności człowieka.
Z lasów na pola
Pojawienie się Iratxo w koszarach Guardia Civil nie jest odosobnionym incydentem, lecz konsekwencją szerszego zjawiska ekologicznego i demograficznego, z jakim Hiszpania zmaga się od ponad dekady. W ciągu ostatnich kilkunastu lat populacja dzika europejskiego w Hiszpanii wzrosła do niespotykanych dotąd rozmiarów. Szacuje się, że na terenie całego kraju żyje ponad milion osobników.
Do tak gwałtownego wzrostu przyczyniły się łagodne zimy, brak naturalnych wrogów (wilki występują głównie na północy kraju) oraz przeprowadzki z terenów leśnych na obszary porzuconych przez ludzi gospodarstw rolniczych. Opustoszałe pola tworzą wręcz idealne warunki dla dzików.
Wyzwania wynikające z bliskości
Choć historia Iratxo budzi uśmiech i sympatię, hiszpańskie władze oraz biolodzy przypominają o drugiej stronie medalu. Obecność dzikich zwierząt w obiektach policyjnych czy wojskowych stawia przed służbami wyzwania organizacyjne i weterynaryjne:
- Zagrożenie w ruchu drogowym: Dziki przemieszczające się w pobliżu wjazdów do baz i dróg dojazdowych bywają przyczyną kolizji z pojazdami patrolowymi.
- Kwestie sanitarne: Nadmierna bliskość niesie ryzyko przenoszenia chorób (m.in. ASF – afrykańskiego pomoru świń), co wymaga stałego nadzoru służb weterynaryjnych.
W przypadku Iratxo funkcjonariusze dbają o to, by relacja ze zwierzęciem przebiegała bezpiecznie zarówno dla ludzi, jak i dla samego dzika. Został on zaakceptowany jako nieoficjalny „towarzysz służby”, będący żywym dowodem na to, jak dzika natura potrafi utorować sobie drogę nawet do najbardziej strzeżonych miejsc.
