Szukasz borowików? Jeden detal na drzewach natychmiast zdradzi ich kryjówkę

Lasy to nie tylko rzędy pni i zielony dach z liści. To tętniący życiem świat, w którym niezliczone organizmy nieustannie ze sobą współpracują, rywalizują i wymieniają się tym, co najcenniejsze. W samym centrum tej niewidocznej sieci kryje się jedna z najbardziej zaskakujących zależności — cicha, skomplikowana więź między drzewami a grzybami. I choć na pierwszy rzut oka jej nie widać, stawka jest ogromna: bez grzybów las mógłby w ogóle nie istnieć.
- Gdzie szukać grzybów? Spójrz pod drzewa
- Mikoryza: tajny sojusz drzew i grzybów
- Znikające grzyby mikoryzowe w lasach
- Mikoryza: gdzie szukać grzybów w lesie
Gdzie szukać grzybów? Spójrz pod drzewa
Każdy z nas lubi ten moment, gdy podczas leśnego spaceru nagle mignie w trawie czy mchu kapelusz grzyba. Nawet dzieci wiedzą, że na grzyby chodzi się do lasu. Doświadczeni grzybiarze od lat mają swoje sprawdzone miejscówki, z których regularnie wynoszą pełne kosze kurek, borowików, podgrzybków albo rydzów — i zwykle pilnują tych lokalizacji jak największej tajemnicy. Bywają też jesienie wyjątkowo ciepłe i deszczowe, gdy następuje prawdziwy wysyp i nawet ktoś bez wprawy potrafi wrócić z lasu z porządnym urobkiem. Pytanie brzmi jednak: czy da się wskazać ogólną regułę, gdzie tak naprawdę najlepiej wypatrywać grzybów?
Da się — i czasem, zamiast wpatrywać się wyłącznie w ściółkę pod nogami, warto unieść wzrok i rozejrzeć się po drzewostanie. Wiele lubianych gatunków najczęściej trafia się pod konkretnymi drzewami. Las jest dla grzybów kluczowym miejscem życia: to tutaj występuje ponad dwie trzecie rodzimych gatunków. Ale działa to też w drugą stronę — w złożonym ekosystemie leśnym grzyby pełnią rolę absolutnie podstawową. Rozkładają materię organiczną, taką jak drewno, liście czy igły, dzięki czemu napędzają obieg składników odżywczych. Same są również ważnym pokarmem dla owadów, drobnych ssaków i ślimaków.
Warto przy tym jasno zaznaczyć, że to, co widzimy w lesie i potocznie nazywamy „grzybami”, to tylko niewielki fragment całego organizmu — prawdziwy „czubek góry lodowej”. Te zbierane do jedzenia części to jedynie owocniki, czyli struktury służące rozmnażaniu. Najbardziej znane grzyby kapeluszowe tworzą owocniki z trzonu i kapelusza. Zarodniki powstają w spodniej części kapelusza, gdzie znajdują się blaszki albo rurki — stąd w grzybiarskiej praktyce podział na grzyby blaszkowe i rurkowe. Tymczasem zasadniczą częścią grzyba jest grzybnia: ukryta w podłożu sieć strzępek — cienkich, wydłużonych i rozgałęzionych komórek, które oplatają cząsteczki gleby oraz korzenie roślin.
Pojedyncze strzępki mają średnicę około 0,01 mm, czyli są wielokrotnie cieńsze nawet od najdrobniejszych korzeni drzew. Nic więc dziwnego, że potrafią wciskać się w mikroszczeliny gleby niedostępne dla roślin, docierając tam, gdzie korzenie nie mają szans — i pobierać stamtąd wodę oraz rozpuszczone w niej minerały. W tym miejscu dochodzimy do zjawiska wyjątkowo istotnego dla lasu (i dla grzybiarzy) — mikoryzy.
Mikoryza: tajny sojusz drzew i grzybów
Słowo „mikoryza” wywodzi się z greckich: mýkēs („grzyb”) oraz rhiza („korzeń”). Oznacza układ, w którym obie strony zyskują dzięki wymianie substancji odżywczych. Choć partnerstwo drzew i grzybów trwa od milionów lat, nauka opisała je dopiero pod koniec XIX wieku. Niemiecki biolog i botanik Albert Frank miał rzekomo zbadać, czy da się uprawiać trufle. Pod mikroskopem dostrzegł na korzeniach drzew nietypowe „osłonki”. Szybko wyszło na jaw, że to strzępki grzybni — obecne tam nieprzypadkowo, lecz jako element świadomej „współpracy” natury. Zasady mikoryzy opisywał wcześniej polski botanik Franciszek Kamieński, natomiast to A. Frank jako pierwszy użył terminu „mykorrhiza”.
Grzyby nie potrafią samodzielnie przeprowadzać fotosyntezy, a drzewa mają ograniczony dostęp do głębszych, trudniej osiągalnych warstw gleby bogatych w wodę i minerały. Właśnie dlatego doszło do obopólnie korzystnego porozumienia. Co więcej, więź bywa tak ścisła, że od niej zależy często przetrwanie zarówno grzybów, jak i samych drzew. Mikoryza ma więc najczęściej charakter relacji mutualistycznej.
Strzępki grzybni przenikają do komórek korzeni lub tworzą na nich gęstą „otulinę”, dzięki czemu drzewo otrzymuje wodę i sole mineralne, a grzyb — produkty fotosyntezy. Ponieważ strzępki mają mikroskopijną średnicę, możliwości pobierania wody przez drzewo mogą wzrosnąć dzięki nim nawet tysiąckrotnie. Same korzenie pełnią przy tym wiele ról: stabilizują drzewo w podłożu, zabezpieczają część nadziemną przed wiatrem, burzami i ulewami, a także dostarczają wodę oraz minerały niezbędne do życia.
Drzewo potrafi jednak „obsłużyć” tylko ten obszar, do którego realnie docierają jego korzenie. Wiele wartościowych składników pozostaje poza zasięgiem, bo znajduje się zbyt głęboko albo w miejscach trudno dostępnych. Wtedy do akcji wkraczają grzyby. Z natury żyją pod ziemią, a owocniki, które tak chętnie zbieramy, to jedynie niewielki fragment ich organizmu. Delikatne strzępki grzybni tworzą sieć o ogromnej powierzchni i — zależnie od gatunku — mogą rozciągać się nawet na wiele kilometrów. Wnikają w mikroszczeliny skał i łącznie pozyskują znacznie więcej wody oraz minerałów, niż byłoby w stanie zrobić samo drzewo.
Grzyby cechuje również duża odporność na stres środowiskowy. Działają skutecznie nawet w niesprzyjających warunkach i podczas ataków szkodników, stając się dla drzewa wsparciem nie do przecenienia. Wydzielają związki o działaniu antybiotycznym oraz fitohormony, które pomagają chronić zarówno grzyb, jak i jego drzewnego partnera przed patogenami obecnymi w glebie. Bez tej „profilaktyki” drzewom byłoby znacznie trudniej bronić się przed zagrożeniami atakującymi w obrębie bryły korzeniowej.
Znikające grzyby mikoryzowe w lasach
Badania pokazują, że przy silnym zanieczyszczeniu powietrza populacje grzybów mikoryzowych gwałtownie maleją. Od razu nasuwa się więc pytanie: czy lasy zdołają przetrwać, jeśli kiedyś grzyby całkiem z nich znikną? Nie ma na to prostej odpowiedzi, ale jedno jest pewne — bez grzybów las wyglądałby i funkcjonował zupełnie inaczej. Drzewa musiałyby radzić sobie bez stałego „wsparcia” w dostępie do wody i składników mineralnych, bez naturalnej ochrony przed patogenami glebowymi oraz bez osłony przed stresującymi warunkami środowiska.
Tak jak większość gatunków drzew nie potrafi dobrze rosnąć bez grzybów, tak samo grzyby mikoryzowe nie rozwijają się bez swoich drzewiastych partnerów. Próby uprawy cenionych borowików poza lasem kończyły się fiaskiem, bo bez połączenia z drzewami grzyby nie wytwarzały owocników. Wycofywanie się grzybów mikoryzowych z leśnej gleby to poważny problem — i nie chodzi tylko o to, że trudniej będzie o grzybobranie. Dlatego w leśnictwie podejmuje się działania, które mają zapewnić grzybom możliwie najlepsze warunki do rozwoju.
Stare, zacienione drzewostany są prześwietlane, aby ułatwić pojawianie się owocników. Na obszarach po wywrotach zabezpiecza się ocalałe młode drzewa, bo to one podtrzymują ciągłość mikoryzy. Dzięki temu grzyby w takich miejscach nie zanikają i mogą przetrwać do czasu odtworzenia drzewostanu. Różnorodności grzybów sprzyja również sadzenie wielu gatunków drzew — przebudowa monokultur w lasy mieszane to istotny krok w stronę ochrony grzybów mikoryzowych.
Mikoryza: gdzie szukać grzybów w lesie
Nie ma tu jednej, krótkiej odpowiedzi, na którą wiele osób liczy. Nie sposób wręczyć grzybiarzom gotowych współrzędnych GPS i obiecać, że wrócą z pełnym koszem. Las — razem ze wszystkim, co w nim rośnie i żyje — to złożona sieć powiązań. I chyba właśnie dlatego tak wciąga. Gdy dociera do nas, że jesteśmy tylko elementem przyrody, a nie jej „zarządcami”, pojawia się pokora, ale też ciekawość i chęć uczenia się przez uważną obserwację. A samo grzybobranie wcale nie jest sprawą przegraną. W tym leśnym korytarzu da się dostrzec światełko — wystarczy wiedzieć, gdzie patrzeć.
Około 90 procent roślin na świecie funkcjonuje w układach mikoryzowych, a w polskich lasach praktycznie wszystkie drzewa „podpisały” taki sojusz z grzybami. Bez wchodzenia w szczegóły typów mikoryzy (w lesie kluczowa jest tzw. ektomikoryza — ta z charakterystycznymi mufkami grzybni na korzeniach) warto zapamiętać jedno: w mikoryzę wchodzą różne gatunki grzybów zależnie od gatunku i wieku drzewa oraz warunków siedliska. Brzmi skomplikowanie, ale kryje się w tym bardzo praktyczna podpowiedź: nawet bez naukowej terminologii doświadczony grzybiarz, wychodząc rano do lasu, nie będzie wypatrywał maślaków pod dębami, rydzów wśród brzóz ani koźlarzy w sosnowym młodniku.
| rodzaj drzewa | grzyby mikoryzowe |
|---|---|
| sosna | maślak zwyczajny, mleczaj rydz, borowik szlachetny, pieprznik jadalny (kurka), maślak pstry, maślak sitarz, gąska zielonka, szmaciak gałęzisty |
| świerk | podgrzybek brunatny, pieprznik jadalny, borowik szlachetny, podgrzybek zajączek, sarniak dachówkowaty, mleczaj rydz |
| modrzew | maślak żółty, maślak lepki |
| osika | koźlarz czerwony, koźlarz topolowy |
| brzoza | koźlarz babka, koźlarz pomarańczowożółty |
| dąb | borowik szlachetny, borowik żółtobrązowy, podgrzybek złotopory, lejkowiec dęty, borowik usiatkowany, podgrzybek złotopory |
| buk | borowik usiatkowany, podgrzybek złotopory, podgrzybek żeberkowany, lejkowiec dęty, borowik żółtobrązowy |
| grab | koźlarz grabowy, borowik usiatkowany |
Czy te wskazówki realnie pomogą w terenie? Być może nie zawsze — ale niemal na pewno ułatwią zrozumienie wyniku wyprawy. Nawet jeśli wrócisz z pustym koszykiem, będziesz wiedzieć, co mogło zadecydować: w tym miejscu i w tym czasie grzyby mikoryzowe po prostu nie wytworzyły owocników.